czym są alerty BIK?

Alerty BIK aktywacja

BIK logoW Polsce ma miejsce coraz więcej wyłudzeń kredytów czy pożyczek. Przestępcy posługują się naszymi danymi osobowymi, po to by fikcyjnie zawsze umowę i otrzymać pieniądze od firmy pożyczkowej czy banku. Niestety ten proceder stale narasta. Z pomocą przychodzi nam BIK, który oferuje ciekawą usługę.

Alerty BIK – czyli powiadomienia dla Ciebie, jest to usługa działająca 24h/7dni w tygodniu, informująca Cię o tym czy ktoś próbuje wyłudzić kredyt na Twoje dane. W takiej sytuacji dostajesz powiadomienie i możesz szybko zareagować, tak by zapobiec wyłudzeniu.

Jest to usługa dla każdego, szczególnie dla osób które chcą chronić swoją prywatność i po prostu spać spokojnie. Aktywować można ją w kilka minut, nie jest ona droga, a zapewnia możliwość odpowiedniej reakcji w krytycznym momencie.

AKTYWUJ ALERT BIK

Alerty BIK aktywacja

bik kontakt

Doradcy

BIK logoZ Biurem Informacji Kredytowej możesz skontaktować się na kilka sposobów. Oto dane adresowe i kontaktowe.

1. Odwiedzając Centrum Obsługi Klienta

Centrum Obsługi Klienta BIK
ul. Postępu 17A, 02-676 Warszawa

Godziny otwarcia:

poniedziałek
08:00–17:00

wtorek
08:00–16:00

środa
08:00–17:00

czwartek
08:00–16:00

piątek
08:00–16:00

2. Dzwoniąc do centrum obsługi klienta

dla klientów indywidualnych oraz firm:
nr tel. 22 310 44 44

poniedziałek – piątek
8:00 – 20:00

3. Możesz wysłać wiadomość za pośrednictwem email

mail: kontakt@bik.pl

4. Dane rejestrowe BIK

Biuro Informacji Kredytowej S.A.
ul. Jacka Kaczmarskiego 77a
02-679 Warszawa

Numer KRS: 0000110015
Sąd Rejonowy m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy
Kapitał zakładowy 15.550.000 zł opłacony w całości

NIP: 951-17-78-633
REGON: 012845863

Kredyty zabezpieczone poręczeniem tracą popularność

Poręczyciele w Polsce.

Kredyty, których zabezpieczeniem jest poręczenie – tracą na popularności. Jak wynika z analizy BIK, liczba poręczycieli zmniejszyła się w ciągu ostatnich czterech lat o niemal połowę (46%). W porównaniu z rokiem 2014, w którym 572 tys. osób poręczyło 462 tys. kredytów, w 2017 r. liczba poręczycieli spadła o 263 tys., a liczba kredytów z poręczeniem zmniejszyła się o 207 tys. Rośnie natomiast średnia kwota żyrowanego kredytu, w porównaniu do 2014 r., w 2017 r. była wyższa o 41%.

Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że w 2017 r. w Polsce 309 tys. osób było poręczycielami 255 tys. kredytów. 11,5 % poręczycieli poręczyło kredyt, który jest spłacany z opóźnieniem przekraczającym 90 dni, co niesie negatywne konsekwencje nie tylko dla samego kredytobiorcy, ale również dla jego żyranta (poręczyciela). Jak wynika z danych BIG InfoMonitor z powodu podżyrowania kredytu, który przestał być obsługiwany prawie 37 tys. osób zostało wpisanych do prowadzonego przez BIG InfoMonitor Rejestru Dłużników. Banki domagają się od tych osób zwrotu ponad 483 mln zł.  Największe zobowiązanie wynikające z umowy poręczenia mają 40-kilkuteni małżonkowie z woj. śląskiego, od każdego z nich wierzyciel  domaga się ponad 2,6 mln zł.

95_Poreczyciele_grafika_21marca.jpg

Poręczyciel – solidarny gwarant zobowiązania

Poręczyciel inaczej określany żyrantem, to osobiste zabezpieczenie kredytu lub pożyczki zaciąganej przez inną osobę, który jednak bierze na siebie solidarny obowiązek spłaty zobowiązania w sytuacji, gdy nie wywiąże się z tego kredytobiorca czy pożyczkobiorca. Poręczenie pozwala bowiem wierzycielowi, bankowi lub instytucji finansowej udzielającej pożyczki, w łatwy sposób dochodzić swoich należności, w przypadku nieterminowej spłaty przez osobę zaciągającą kredyt czy pożyczkę. To dlatego poręczyciel nazywany jest dłużnikiem solidarnym, co oznacza, że ma takie same obowiązki, jak kredytobiorca pożyczkobiorca, w przypadku nieterminowej spłaty przez osobę zaciągającą kredyt czy pożyczkę. W takim samym stopniu odpowiada on za spłatę świadczenia głównego, ale w przypadku opóźnień, również za odsetki karne, czy koszty związane z dochodzeniem roszczeń, jeśli nie dojdzie do spłaty zobowiązania przez głównego kredytobiorcę. Prawa i obowiązki żyranta określają przepisy kodeksu cywilnego.

Znalezienie poręczyciela wydawać by się mogło prostym sposobem na uzyskanie kredytu czy pożyczki, w szczególności w sytuacji, gdy instytucja finansowa wymaga dodatkowego zabezpieczenia. Tymczasem okazuje się, że to niegdyś popularne rozwiązanie, z perspektywy banków i wielu firm pożyczkowych, przestało być atrakcyjne i obecnie jego znaczenie maleje.

Firmy pożyczkowe wolą zastaw niż żyranta. W bankach – mniej poręczeń

Jak wynika z obserwacji rynku, pożyczki z poręczycielem należą do rodzaju tzw. pożyczek niekonwencjonalnych. Firmy pożyczkowe oferują różne formy dodatkowych zabezpieczeń. Zdecydowana większość firm pożyczkowych nie wymaga od potencjalnego klienta posiadania żyranta, wprowadzają pożyczki online i minimalizują formalności. 

Poręczenie kredytu konsumpcyjnego jest coraz mniej popularne, czego dowodzą statystyki. O ile w 2014 r. w sektorze bankowym mieliśmy 572 tys. osób poręczających kredyty innym osobom, to na koniec 2017 r. liczba poręczycieli spadła do 309 tys. osób. Tylko nieliczne banki nadal preferują poręczenie jako formę zabezpieczenia kredytu, są to SKOK-i, banki spółdzielcze i niektóre banki komercyjne. Charakterystyczne jest natomiast to, że poręczenie wykorzystywane jest w przypadku wyższych kwot przyznawanych kredytów.

– Spadek popularności kredytów poręczanych może wynikać z postępującej automatyzacji procesów kredytowych, z zaawansowanych statystycznie metod oceny klientów oraz z informacji pozyskiwanych z baz zewnętrznych takich jak BIK – mówi Sławomir Grzybek, Dyrektor Departamentu Business Intelligence BIK.

– Nowoczesne systemy analityczne w bankach umożliwiają podejmowane decyzji sprawnie i precyzyjnie. Wnioski kredytowe rozpatrywane są w coraz krótszym czasie, podczas gdy bank jest w stanie dokładnie ocenić ryzyko kredytowe klienta. Rezygnując z dodatkowych zabezpieczeń takich jak poręczenie, skraca się czas potrzebny na rozpatrzenie wniosku i przyznanie kredytu szczególnie klientowi już dobrze bankowi znanemu– dodaje Sławomir Grzybek.

Każdy rodzaj obciążenia budżetu domowego z tytułu kredytów czy pożyczek wpływa na naszą zdolność kredytową. Dotyczy to również sytuacji tzw. podżyrowania komuś zobowiązania. Jeśli zdecydujemy się zostać poręczycielem, należy mieć pełną świadomość, że własna zdolność kredytowa będzie dużo niższa. Zarówno bank, jak i większość firm pożyczkowych, wyliczając zdolność kredytową bierze pod uwagę zobowiązania własne, jak i te, które poręczamy. W konsekwencji trzeba liczyć się z tym, że jeśli sami będziemy chcieli skorzystać z oferty kredytowej może się okazać, że nasz wniosek nie zostanie pozytywnie rozpatrzony.

Co 10-ty poręczyciel z powodu poręczenia ma gorszą historię kredytową

W systemie Biura Informacji Kredytowej znajdują się informacje wskazujące, że spośród 309 tys. poręczycieli poręczających 255 tys. kredytów, 11,5% poręczycieli poręczyło  kredyty mające opóźnienia w spłacie pow. 90 dni. Te opóźnione kredyty poręcza 30,9 tys. osób, co stanowi 10% wszystkich poręczycieli.

– Skutecznym narzędziem weryfikacji terminowości spłaty poręczonego przez nas kredytu, jest skorzystanie z Raportu BIK, dostępnego na bik.pl, który pozwala nie tylko kontrolować własną bieżącą historię kredytową, ale również sprawdzać, czy kredyt, który poręczyliśmy jest spłacany terminowo. W przypadku gdy kredyt ten będzie miał opóźnienia w spłacie, należy mieć świadomość, że poręczyciel, składając wniosek o kredyt dla siebie, może spotkać się z sytuacją odmowy przyznania kredytu – wyjaśnia Sławomir Grzybek z BIK.


Rośnie średnia kwota poręczanego kredytu

W ciągu ostatnich 4 lat o ponad połowę (54,6%) spadła liczba poręczycieli. Natomiast z roku na rok wyraźnie rośnie średnia kwota poręczonego kredytu, która w 2017 r. wynosiła 43,5 tys. zł. Oznacza to wzrost o 41% w porównaniu do 2014 r. (30,8 tys. zł),  17,2% w porównaniu do 2015 r. (37,1 tys. zł) oraz 11,8% w porównaniu do roku 2016 (38,9 tys. zł).

Dane BIK potwierdzają, że najwyższe kwoty są poręczane w przypadku kredytów mieszkaniowych – średnia kwota poręczanego kredytu hipotecznego wynosi 122,43 tys. zł. Obserwujemy jednak różnice w przypadku kredytów złotowych i walutowych. Dla kredytów złotowych wynosi ona 107,3 tys. zł, zaś dla kredytów walutowych 171,4 tys. zł. W strukturze poręczanych kredytów zobowiązania mieszkaniowe stanowią 11,4%.

Najczęściej poręczane są kredyty konsumpcyjne, rozumiane jako kredyty gotówkowe i ratalne – stanowią one 84% wszystkich poręczeń. W przypadku kredytów konsumpcyjnych średnia kwota poręczanego kredytu to 34,6 tys. zł.

Średnia zaległość poręczyciela wpisanego do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynosi 13 130 zł.

Struktura poręczanych kredytów

Zadłużenie z tytułu własnych kredytów w 2017 r. posiadało 69,4% poręczycieli. Najczęściej poręczany jest jeden kredyt, ale prawie co dziesiąta osoba zdecydowała się na poręczenie dwóch kredytów lub więcej. Osoby, które same mają zobowiązania w bankach/SKOK-ach, nieco częściej poręczają jednocześnie większą liczbę kredytów niż osoby, które nie finansują się w tych instytucjach.

95_Poreczyciele_wykres2_21marca.jpg

Portret poręczyciela

Dane z BIK wskazują jednoznacznie, że poręczycielem jest najczęściej kobieta, która ukończyła 55 lat. Wnikając szczegółowo w strukturę poręczycieli w Polsce należy stwierdzić, że wśród poręczycieli jest nieco więcej kobiet niż mężczyzn (53,5% vs 46,5%). Skłonność do poręczania kredytów rośnie wraz z wiekiem i zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn osiąga maksimum w wieku 55-64 lat. Tendencja ta jest niezależna od płci, ale również od rodzaju kredytu, jaki jest poręczany.

Przewagę żeńskiej płci wśród żyrantów, widać również w grupie osób wpisanych z powodu poręczenia do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Dominują bowiem kobiety po 65 roku życia, ale jest też spora liczba mężczyzn w wieku 35-44 lat.

Dla pełnego obrazu poręczyciela należy dodać, że gdy on sam dobrze obsługuje swoje kredyty to ryzyko tego, że poręczy kredyt, który będzie źle spłacany jest niewielkie. W grupie osób posiadających jedynie kredyty spłacane poprawnie, tylko 3,9% osób poręcza kredyty spłacane nieregularnie. Z kolei wśród kredytobiorców, którzy niesolidnie obsługują swoje kredyty, odsetek osób, które poręczają kredyty spłacane z opóźnieniami wynosi aż 53,9%. Spośród osób, które nie finansują się w sektorze bankowym, 12,5% poręcza kredyty, które są obsługiwane z opóźnieniami.

95_Poreczyciele_wykres1_21marca.jpg

Niezależnie od intencji – zaciągnięcia czy poręczenia komuś kredytu, należy  wziąć pod uwagę własną sytuację kredytową, swoje obciążenia budżetu domowego oraz szereg innych czynników, aby ocenić szanse poprawnej spłaty zobowiązania. Warto zatem w sposób odpowiedzialny i przemyślany podchodzić zarówno do zaciągania własnych kredytów, jak i poręczania kredytów innym.

Źródło: BIK

BIK i BIG odpowiedniki za granicą – podobieństwa i różnice

Mężczyzna biznesmen z teczką idący z pracy.

Brak jakiejkolwiek historii kredytowej oznacza w Polsce trudności w otrzymaniu pozytywnej decyzji kredytowej, nawet pomimo braku zadłużeń w banku. Problemy mogą mieć np. osoby, które po wielu latach wróciły do kraju z Niemiec czy Wielkiej Brytanii. W większości krajów funkcjonują biura zajmujące się wyliczaniem zdolności kredytowej każdej osoby, dlatego warto wiedzieć, jakiego typu informacje są w nich gromadzone.

Każdy wniosek o kredyt oznacza w Polsce konieczność wyciągnięcia przez bank raportu na temat historii kredytowej klienta z Biura Informacji Kredytowej. Znajdują się w nim informacje o wszelkich zadłużeniach wnioskującego o kredyt, przebiegu spłacania poprzednich należności, a nawet liczby zapytań o kredyt. Mogłoby się zdawać, że czysty raport otwiera drogę do otrzymania pozytywnej decyzji kredytowej, tak jednak nie jest.

Historia kredytowa jest bardzo ważna

Brak jakiejkolwiek historii kredytowej, w tym np. informacji o prawidłowo spłacanych ratach za sprzęt, może oznaczać decyzję odmowną. Dla banku taki klient stanowi ryzyko, ponieważ nie wiadomo, jak w przyszłości będzie spłacał zadłużenie. Dlatego warto jak najwcześniej zacząć budować swoją zdolność kredytową zaczynając np. od niewielkich zakupów na raty. O swoją historię kredytową powinny zadbać również osoby przebywające za granicą, zwłaszcza gdy wiedzą, że po powrocie do kraju będą chciały się starać np. o kredyt na firmę.

Możemy przejąć zadłużenie po poprzednim lokatorze

W Wielkiej Brytanii także obowiązuje zasada, że lepiej mieć długą historię kredytową niż żadną. Co ciekawe, do obliczania zdolności kredytowej wykorzystywane są nie tylko informacje o poprzednich kredytach, ale i o terminowości w płaceniu rachunków np. za telefon. Wśród danych gromadzonych przez powołane do tego firmy, jak Experian, Equifax czy CallCredit, oprócz tych na temat liczby kart kredytowych czy otwartych kont, znajdują się także np. informacje o wyrokach sądów cywilnych. Jeżeli nie posiadamy żadnej historii kredytowej, to najlepszym sposobem jest zostanie autoryzowanym użytkownikiem konta osoby, która posiada bogatą historię w banku lub złożenie wniosku o kartę kredytową i spłacanie jej w terminie.

Ciekawy jest również fakt, że w Wielkiej Brytanii bardzo ważna przy wyliczaniu zdolności kredytowej jest także obecność na liście wyborców. Podobnie, jak w Polsce nie należy również składać wielu zapytań kredytowych w krótkim czasie, ponieważ są one niekorzystnie odbierane przez analityków banku. Niestety, zdarzają się również kuriozalne przepisy. Na przykład wprowadzając się do nowego mieszkania ryzykujemy, że osoba poprzednio je zamieszkująca miała niekorzystną historię kredytową, a my automatycznie ją przejmiemy. Firmy gromadzące dane mogły bowiem nie odnotować zmiany lokatora i jedyna informacja, jaką posiadają, mówi o tym, że pod tym adresem mieszka nierzetelny płatnik*.

– Przedsiębiorcy w Polsce często narzekają na skomplikowany proces kredytowy i że nawet niewielkie zadłużenie może spowodować, że nie otrzymają kredytu na firmę. Tak jednak jest w większości krajów, a nawet zdarza się, że otrzymanie kredytu za granicą jest jeszcze trudniejsze. Jeżeli przedsiębiorcy nie wiedzą, czy mają szansę na kredyt i który bank przymknie oko na niektóre przewinienia, to zawsze warto zapytać o to doradcę finansowego – mówi Paweł Mazur z ANG Biznes.

W Niemczech nie jesteś indywidualnym przypadkiem, a przedstawicielem grupy

U naszych zachodnich sąsiadów organem odpowiedzialnym za gromadzenie danych na temat potencjalnego kredytobiorcy jest Schufa. Do Schufy docierają dane z banków, towarzystw ubezpieczeniowych, firm zajmujących się sprzedażą wysyłkową, towarzystw leasingowych, sklepów, przedsiębiorstw telekomunikacyjnych i firm windykacyjnych – czyli praktycznie z każdego miejsca, z którym współpraca wiąże się z regulowaniem płatności w terminie. Ze względu na fakt, że Schufa nie jest uprawniona do gromadzenia danych na temat majątku czy miejsca zatrudnienia danej osoby, Niemcy znaleźli ciekawy, choć kontrowersyjny sposób, aby wyliczyć ryzyko udzielenia kredytu. Składając wniosek kredytowy nie jesteśmy traktowani jako indywidualny przypadek, ale jako przedstawiciel grupy osób o podobnych danych. Jest to tzw. postępowanie prognozujące Schufy. Komputer oblicza prawdopodobieństwo wystąpienia problemów ze spłatą kredytu, jakie występowały u innych osób z tej grupy. Jeżeli zatem osoby o podobnych danych w przeszłości miały kłopoty z regulowaniem rat kredytowych, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że otrzymamy negatywną decyzję z banku**.

– Jeżeli przebywamy za granicą, ale planujemy powrót do Polski, pamiętajmy, że istnieje możliwość wyciągnięcia przez BIK informacji o naszej historii kredytowej budowanej poza granicami kraju. BIK współpracuje bowiem z niemieckim Schufa, brytyjskim Equifax, jak i włoskim CRIF i jeżeli wiemy, że przebywając w tych państwach zbudowaliśmy pozytywną historię kredytową, to możemy ją wykorzystać przy staraniu się o np. o kredyt inwestycyjny w Polsce – dodaje Paweł Mazur z ANG Biznes.

*Źródło: http://dlugi.co.uk

*Źródło: http://dojczland.info

Źródło: ANG Biznes